wtorek, 11 grudnia 2012

Christmas dance...a gdzie snieg?

Zima, zima ale zimy nie ma. W Polsce juz sniegu po pasa, a tutaj dopiero od dwoch dni troche przymrozilo! Wszyscy i tak chodza w tenisowkach i wiosennych kurteczkach. Brakuje mi sniegu! Od kilku dni zapowiadaja snieg, ale w sumie to nic nie wiadomo. Teraz juz nawet lepiej zeby padalo dopiero na przerwe swiateczna, bo jezeli spadnie snieg, nie pojdziemy do szkoly, co znaczy ze bedziemy musieli to odrobic i zamiast zaczac wolne 20.12 zaczniemy 21 albo 22.
W nastepnym tygodniu takze mamy finals. We wtorek na 2,4 i 6 lekcji i w srode na 1,3,5 i 7 bedziemy pisac egzaminy z calego semestru. Na szczescie moje dwie pierwsze lekcje to study hall i yearbook, wiec bede miala tylko 5 testow. Ogolnie powinno pojsc dobrze, procz tego ze ekonomia to porazka w moim wykonaniu, caly semsetr nic nie robilam, a egzamin bedzie stanowy, wiec nauczycielka nie da nam study guide przed, wiec nie wiemy czego oczekiwac, wiec pewnie dostane F.
Rowniez przez ostatni tydzien, codziennie poswiecalam moj study hall na napisanie pre-testu GED. GED jest podzielony na sekcje w co wchodzi: matematyka, przedmioty scisle, wiedza o spoleczenstwie, czytanie ze zrozumieniem, gramatyka i essey. Ze wszystkich czesci mialam okolo 21/25ptk, procz wiedzy o spoleczenstwie, ktora zawalilam i napisalam na 16ptk z powodu czwartkowego zmeczenia i rozkojarzenia. Sroda nie byla zbyt dobrym dniem, wiec nie moglam sie skupic na drugi dzien. No i jeszcze nie wiem jak z moim wypracowaniem. Ogolnie jestem zadowolona, test jest latwy jak na cos co ma zastapic nasza polska mature i jest dopiero grudzien a ja juz bylabym gotowa na zaliczenie tego. Ogladajac wczoraj "16 and pregnant" widzialam jak te wszystkie nastolatki walcza z tym egzaminem i bardzo jest to niedorzeczne.
Tydzien temu w sobote mialam christmas dance w szkole. Bylo fajnie, poszlam z Levi'em, z ktorym mam razem ekonomie. Btw zostal mi tylko jakos tydzien tego okropnego przedmiotu, bo w nastepnym semestrze zamienia sie to na US Government! :) No wiec wracajac do tematu w sobote o 17:30 Levi po mnie przyjechal i pojechalismy do jego domu. Poznalam jego rodzicow (  o ktorych wiele slyszalam i to nie samych najlepszych rzezy haha), ktorzy okazali sie bardzo mili. Zrobilismy zdjecia i uswiadomilismy sobie ze mamy duzo czasu. Tradycja tu jest, ze w dni takie jak christmas dance, czy prom, jezdzi sie po rodzinie i znajomych i robi zdjecia. Wiec pojechalismy do jego babci, a potem do mojej host cioci do pracy (ktora pracuje w szpitalu! o.O). Potem prosto na kolacje do restauracji. Smiesznie bylo bo byli tez inni nasi znajomi, wszyscy elegancko ubrani i ludzie sie na nas patrzyli i wypytywali czemu jestesmy tak odswietnie ubrani. Jedna pani pochwalila mnie, ze chodze nalepiej na szpilkach.
Sama zabawa...hm no coz. Jak juz wczesniej pisalam - podstawowkowe 'dyskoteki' ale dobrze sie bawilam z Levi'em i doswiadczylam czegos nowego. W piatek, dzien przed, nie mialam lekcji. Pojechalismy na field trip, najpierw do teatru na balet, a potem do domu starcow, gdzie spiewalismy koledy po ang, hiszpanski i niemiecku :) Po wycieczce zostalam w szkole i pomoglam Frau (nauczycielka od hiszpanskiego i niemieckiego) dekorowac sale do christmas dance. Potem byl mecz varsity boys basketball. Kocham te mecze!!! Bede chodzic na wszystkie, na ktorych tylko bede mogla byc.
W ten weekend, w sobote wstalam o 7 rano i pojechalysmy wszystkie osoby plci zenskiej z rodziny do host babci, pomoc jej pakowac prezenty i robic slodkie przekaski na swieta. W niedziele pierwszy raz od kilku miesiecy spalam do 11 i nie robilam nic do godziny 17, kiedy to postanowilismy jechac do St. Claus, zobaczyc swiatelka swiateczne :)
Ten weekend to piatek: proba przed slubem (jako ze jestem braidsmaid) i wieczorem jest mecz koszykowki, ale nie wiem czy uda mi sie na nic byc ;/ sobota to slub, a w niedziele mamy christmas exchange student meeting!!! Tak bardzo nie moge sie doczekac zeby zobaczyc Tamare, ktora wyjezdza juz 28 grudnia spowrotem do Nowej Zelandii :((
Varsity basketball game !
Jaci i moja ukochana Mckenzie

Z Levi'em


Lauren, ja, Matej i Drew

To smieszne jest

Jeden z domow ozdobionych w miescie


Sklep swiateczny




4 komentarze:

  1. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy kolejna notka ? ;D Strasznie lubię czytać blogi wymieńców ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Hehe fota louisa dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń