niedziela, 23 września 2012

Omg to juz prawie dwa miesiace....Jesien.

Nie mam pojecia kiedy to zlecialo ale za 4dni mija drugi miesiac mojego pobytu tutaj. Ostatnio kartke z kalendarza z sierpnia na wrzesien przerzucilam jakos w polowie  miesiaca, a juz zaraz trzeba bedzie przerzucic na pazdziernik. Szalenstwo.
Dzisiaj pierwszy dzien jesieni i tak w sumie procz tego ze ostatnimi dniami zrobilo sie chlodniej to nic nie widac. Dalej jest zielono, slonecznie i letnio; jedyne co to ze w sklepach jest pelno halloween'owych rzeczy!!! Caaaale regaly w halloween! Ciasteczka, stroje, maski, przebrania, swieczki....no wszystko. Haha nie moge sie juz doczekac na nasze trick or treat :D Ogolnie jestesmy z Lauren juz troche za stare na to, ale jak sie dowiedzialy ze nigdy w zyciu nie zbieralam cukierkow to stwierdzily ze idziemy :D

W zeszlym tygodniu byl homecimg. Zwolnilam sie z ostatnich dwoch lekcji i nie poszlam na lunch przez co ominela mnie zawody homecoming na ktorych byli wszyscy i mieli swietna zabawe!!! No ale spedzilysmy z Lauren jakos 3,5h na kreceniu moich wlosow...po drodze siedzac w aucie w przekletej sukience jadlam pizze i popijalam woda, moj mlodszy brat sie ciagle na mnie gapil przez co sie zakrztusilam i prawie zwymiotowalam na sukienke ktora nie byla moja!!! (i byla w dodatku brzydka..). Po opanowaniu sytuacji odebralismy Juana i pojechalismy do szkoly. Zdjecia, zdjecia, zdjecia, zamarzalam i musialam siedziec jakos 3h i czekac na homecoming. Wszyscy sie na mnie patrzyli i ogladali za mna i ogolnie bardzo przyjemne to bylo :) Samo przejscie przegadalismy z homecoming seniors bo bylo strasznie zimno i chcielismy jak najszybciej to skonczyc. Wygrala Sam, na ktora glsowalam. Missy i Lauren o malo nie zemdlaly po ogloszeniu wynikow i ich miny pt: What the fuck?! byly przesmieszne. Ale ja bylam szczesliwa bo nie byloby to fair zeby wygrac homecoming bo jestem nowa i dla mnie to praktycznie nic nie znaczylo, a Sam miala lzwy w oczach i wiem ze czekala na ten moment cale high school :)
Ogolnie to football game tego wieczoru byla najwazniejsza ze wszystkich bo gralismy z Tell City. Perry Central przegralo. Przegralismy pierwszy raz po jakis 25latach. Cala druzyna footballu i cheerleaderki plakali. Potem wszyscy poszlismy na dance ktory przypominal troche dyskoteke podstawowki...a potem ja i Lauren pojechalysmy do kumpeli na noc.
Tydzien szkoly zlecial w sumie szybko. Pomimo tego ze nie robie nic po szkole to i tak nigdy sie nie nudze. Zawsze jest co robic, jak nie wspolne gotowanie z Missy to jakies inne rzeczy. Aktualnie moi host parents sa na diecie wiec jedza troche inaczej niz my, z tegoz powodu zrobilam moja ulubiona jajecznice w piatek dla mojej kochanej host mamy :)

W czwartek bylysmy na zakupach w Owensboro i moja host mama kupila mi juz przepiek na sukienke na prezent swiateczny!W piatek przyszla do mnie na noc Dominique i z Lauren we trojke mialysmy dosc udany wieczor, tylko bylam bardzo zmeczona po calym tygodniu. Wczoraj mielismy jechac do drive in (kino na zewnatrz) ale ze bylo bardzo zimno to najpierw byl obiad w meksykanskiej restauracji a potem kregle :)

Ja i Lauren  :D Koszulke dostalam od Missy :)

Dominique widzac moja walizke stwierdzila ze sie w nia zmiesci wiec skonczylo sie na tym ze tez do niej weszlam i mnie w niej zamkneli i wozili po calym domu

Tony, Lauren i Missy, ja- Walmarkt....moja host mama potrafi robic zakupy przez 2h z czego 1,5h spedza na rozmawianiu ze znajomymi lub rodzina ktora spotyka w sklepie....

Z Jaylynn

Me bowling

Podczas powrotu do domu z kregli moj host brat stwierdzil ze chce grac we freezing cos tam. Wszyscy otwieraja okna w samochodzie i ten kto pierwszy je zamknie ten przegrywa.

Homecoming

ja, Missy i Lauren

Z moim przyjacielem z ktorym ostatnim razem spiewalam karaoke :)


Dance after homecoming. Oni tutaj maja chyba z 10piosenek do ktorych wszyscy znaja uklad!

wtorek, 11 września 2012

Senior pictures, grandparents & yearbook

Ostatnie dni byly dosc zagmatwane i pelne zmartwien, ale dzisiaj powrocil humor na 100%. Na dlugi weekend (jakos 2tyg temu) zrobilismy z moja host mama i jej siostra moje senior pictures. Ani troche sie nie spodziewalam ze wyjda takie ladne! jestem pod wrazeniem. W niedziele pojechalismy do dziadkow na obiad a w poniedzialek lezalam z goraczka w domu i ogladalam seriale haha :D

Tygodnie ogolnie zlatuja tu bardzo szybko. Lekcja za lekcja, dzien za dniem. W ostatni piatek pojechalam z Lauren znow do dziadkow tym razem na noc. Kocham spedzac tam czas! Dom jest taaaki cudowny, w srodku lasu, caly z drewna i dowiedzialam sie ze Lauren tak ciagle chce tam spac bo oni maja zawsze takie dobre jedzenie, wiec obzeralysmy sie ogolnie pizza, truskawkami, winogronami, paczkami z czekolada i popijalysmy mlekiem czekoladowym a na wieczor dostalysmy mrozone wino od dziadka. I jezdzilysmy jakies 2h samochodzikiem mule (taki w sumie jak golfowy samochod) i Lauren gasila co chwile lampy wiec jezdzilysmy na oslep i w pewnym momencie jak zapalila je spowrotem to przed nami stal wieeeelki jelen, ktory blyskawicznie skoczyl w trawe ale brakowalo nam centrymetrow do wieeelkiego zderzenia. I widzialam skunksa!

W sobote mialam male spiecie z host mama bo chcialam nocowac u kolezanki i plany wyszly nagle i na ostatnia chwile, a od tygodnia mielismy juz zaplanowany rodzinny wypad karaoke z okazji rocznicy slubu rodzicow Kendall, ktore to karaoke jest organizowane co roku; no i nie moglam spac u Dom tylko musialam isc na karaoke, na ktorym znow bylo pelno pysznego jedzenia, a ze ja akurat mialam girly days to chodzilam ciagle glodna i prosilam Lauren zeby podchodzila ze mna do stolu brac ciasteczka bo samej glupio. I spiewalam Britney Spears z ojczymem Kendall, co bylo dosc upokarzajace.

Juan z argentyny mocno zastanawia sie nad zmiana host rodziny co oznacza ze Guill tez by musial zmienic rodzine, czego robic nie chce; rozmawiali dzisiaj z koordynatorka i powiedziala ze zobaczy co da sie zrobic ale raczej jest tak ze (cale szczescie) zostaja tu gdzie sa.

Dzisiaj nie mialam lekcji, tylko poszlam na 1st period (study hall) i na 2period pojechalysmy z yearbook do Evansville robic okladke do naszej ksiegi i spedzilysmy lunch w Golden Correl (bylam juz tam wczesniej, to z fontanna na truskawki). Wszystkie sie tak objadlysmy ze chcialo nam sie wymiotowac, a ja cala droge powrotna przedrzemalam i dziewczyny sie ze mnie smialy ze jestem strrasznie zmeczona.A po szkole przyszedl czas na robienie polskiego rosolu, ktory wszystkim bardzo smakowal i Lauren miala ubaw po pachy w pomaganiu mi obieraniu warzyw i szatkowaniu pietruszki ktora smierdziala cytryna i ktora w rezultacie wyrzucilismy.
Mam nawet troche filmikow tym razem! :D

A homecoming coraz blizej. Zostaly trzy dni! Czwartek i piatek beda dniami pt:'Lauren lata naokolo mnie i maluje mi paznokcie, robi wlosy, make up i dopasowuje bizuterie'. No i w czwartek jade do kosmetyczki na regulacje brwi.


Senior pictures



Z Lauren


Ja, Jayllyn i Lauren






Moj projekt na socjologie. Dostalam A :)

Moja szafka jeszcze z uniformem z Cross Country. Aktualnie zrezygnowalam z treningow.

U dziadkow Lauren z Lexie i Jayllyn

Haha uwielbiam takie zdjecia z Jerrym

U dziadkow grajac z chinczyka

Missy        


Riding mule

Lauren, ja i urocza Savannah

W czasie Yearbook z Jaci i Sam

Wracajac do domu zoltym autobusem...

Z Jaci <3

Ohio river

Savannah :)

Z Coty

Ja i Coty c.d.

Yearbook team


ROSOL

mniam :)