wtorek, 7 sierpnia 2012

Skatepark, baseball game, fake reality, 2days left

W ostatnia sobote spedzilismy wszyscy razem caly dzien po za domem. Pierwszym celem podrozy byl skatepark, poniewaz Matej jezdzi od 7lat na desce. Spedzilismy tam jakos dwie godziny z czego pierwsza godzina minela na tym ze Matej stwierdzil ze ostatnio mial dluga przerwe w jezdzeniu i musi sie rozgrzac. Wynudzilam sie jak mops, nie bylo klimatyzacji, umieralam z glodu i z nudow razem z Lauren wyszukiwalysmy hot boys, ale niestety siedzialysmy na gorze, a ja mam krotkowzrocznosc wiec po zejsciu na dol wszyscy hot boys okazali sie ochydni.
Nastepnie pojechalismy do jakiegos baru, ktorego nazwy nie pamietam. Nawet nie wiem czy to byl bar. Nie mam pojecia jak mam nazywac tutaj miejsca, w ktorych jemy, bo restauracje to nie sa, typowe bary tez nie. Takie fastfoodowe miejsca do jedzenia :D haha w kazdym badz razie placilo sie tam za wejscie i jadlo ile chcialo. Wreszcie zjadlam cos zdrowszego! Niestety po salatce i kurczaku zauwazylam ollbrzymia czekoladowa fontanne, milion ciasteczek i innych przepysznych czekoladowych rzeczy...tak czy siak wszyscy sie ze mnie smiali bo objadalam sie ta czekolada i bylam cala nia usmarowana (a przeciez odkad tu jestem ciagle narzekam ze wszystko maja za slodkie).
Po jedzeniu pojechalismy na baseball game. Siedzenie na dworzu bez klimatyzacji jest tutaj tragiczne. Gra sie jeszcze nie zaczela a ja juz bylam cala mokra, zmeczona, spragniona i chcialam do domu pod prysznic. Poszlysmy z Lauren i Jaci (przyjaciolka Lauren) kupic dla mnie pilke Ottersow i w drodze powrotnej dwoch graczy rozdawalo autografy. W koncu mialam mozliwosc zobaczyc ladnie wygladajacych mezczyzn! Obdarowalam wiec jednego z nich swoim pieknym usmiechem, co zaowocowalo odpowiedzia :D Potem ciagle na boisku wyszukiwalam mojego playera 31.
Gra byla nudna, nie mam pojecia o co w niej chodzi, nawet nie chce. Ottersi wygrali jakos 40:0. Po grze byly faerwerki i poszlismy na pole zebym dostala podpisy na swoja pilke. Oczywiscie od razu wepchnelam sie w kolejke zeby pierwszy podpis byl od niego. Nawet chwile porozmawialismy! Jak tylko sie zorientowalam ze stanelam w kolejce pod prad poszlam na koniec i zbieralam podpisy od reszty druzyny ciagle czujac jego wzrok na sobie. Potem moja rodzina zmusila mnie do zrobienia sobie z nim zdjecia. Takim sposobem dowiedzial sie ze jestem foreign exchange student from Poland, co bardzo go ucieszylo. W drodze do samochodu Jerry(host tata) powiedzial ze i tak wygladam jak pietnastolatka wiec nie ma szans...
To byl szalony dzien, wszyscy poszli spac kolo 2 a w niedziele musielismy miec lazy day zeby zregenerowac sily.
Wczoraj poznalam dwoch nowych foreigns z Belgii i Argentyny. Sa tutaj tylko na 5msc i beda chodzic z nami do szkoly. Missy ciagle powtarza ze to na pewno bedzie szalone pol roku. Siedzieli u nas w domu do 24. Uroczy :) Po obejrzeniu life show siedzialam z Lauren u niej w pokoju do 4:30 az zapukal Jerry i powiedzial ze czas sie zbierac bo Lauren pracuje jako babysitting i jechala do pracy. Ledwo dzisiaj zyje, chce spaac. Pojechalismy do szkoly zaplacic za schedule i dostalam regulamin. Ta szkola jest gorsza niz moja w Polsce. Najlepiej zebym chodzila w worku na ziemniaki i kaloszach.
Ogolnie to jeszcze chciabym sie szybko odniesc do jednej z czesci tytulu. Darrian (brat) dzisiaj uzyl slow ze ich amerykanska rzeczywistosc to fake. I musze przyznac ze im dluzej tu jestem tym bardziej widze jak zycie tu wyglada. Nie wiem jak inni foreigns, ale ja nie mialam pojecia ze wydatki na miejscu beda tak kolosalne. Musze placic za wszystko. Tymbardziej ze jestem seniorem i w tym roku bedzie tego 2 razy wiecej niz w normalnej klasie. Staram sie jakos wszystko poukladac w glowie, ale narazie panuje chaos. Chcialabym chodzic na jakis sport, ale nie ma nic co mnie interesuje, po za tym wszystko kosztuje, czeka mnie jeszcze duzo wycieczek do parku rozrywki, Chicago, Waszyngtonu, NY, bede musiala kupic stroj na graduation, wydac pieniadze na przygotowania do Christmas Dance i Prom. I jak to wszystko zbieram do kupy, ze nawet jak zachoruje to musze wydac jakies 100$ na lekarza, glowa peka. Na szczescie moja rodzina tutaj jest bardzo kochana i pomocna i rozmawiamy o wszystkim. Missy bardzo mi pomaga rozwiazywac pewne dylematy, mam oczywiscie tez zawsze pod reka mame, ktorej zdanie jest najwazniejsze, wiec powoli i wszystko ogarne.
Poki co korzystamy z ostatnich dni wakacji, wczoraj przymierzalam sukienki na prom i christams dance ktore maja tutaj z poprzednich lat i mialysmy przy tym taki ubaw ze az chlopacy nas slyszeli z gory. Jest ciagle mnostwo smiechu i staramy sie nie myslec ze za 2 dni szkola...




Skatepark 

Z Lauren
Baseball

Lauren, ja i Jaci

Player 31


Droga powrotna. byl zepsuty wentylator a bylo nam z tylu zbyt zimno wiec stwierdzilysmy ze....zatkamy dziure moim butem :D


12 komentarzy:

  1. o kurczę :) to bardzo miło spędziłaś weekend. Dziękuję raz jeszcze za informacje dotyczące bagaży. Mam nadzieję, że moja podróż przebiegnie w miarę spokojnie ... pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, zakładałaś jakieś dodatkowe konto w banku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co masz na mysli przez dodatkowe konto z banku? Mam zalozone konto visa bez granic i karta dziala idealnie, tylko mam problem ze sprawdzeniem stanu konta, ale to internetowo mozna zalatwic :)

      Usuń
  3. mam wrażenie, że jesteś trochę rozczarowana stylem życia swojej host family....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stylem zycia mojej host family nie, poniewaz podziwiam ich, bo nigdy nie mieszkalam w tak duzym domu. Rozczarowana bardziej tym ze moja agencja mnie o NICZYM nie uprzedzila

      Usuń
    2. a, to ok - to fastfoodowe szwedanie brzmi przerażająco niezdrowo:)
      NICZYM a jakies szczegóły? o co powinni sie zatem dopytywac kolejni chętni na takie wyjazdy?
      czy to kwestia nieprzewidzianych wydatków czy tez np. stan do którego trafiłaś nie finansuje niektórych rzeczy w publicznych szkołach?

      Usuń
  4. Matej jest przystojny chociaż?

    OdpowiedzUsuń
  5. wstaw zdjęcie to ostatnie takie niewyraźne ;P
    mogłas na przykład nie wyrazic zgody na mieszkanie w domu z innym wymieńcem i odrzucić placement?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moglam :) ale uwazam ze bycie z kims jeszcze w jednym domu jest ciekawsze

      Usuń
    2. A wiedziałaś kto to będzie? Miałas z nim jakis kontakt przed wyjazdem?

      Usuń
    3. wiedzialam od prawie samego poczatku

      Usuń