czwartek, 5 lipca 2012

Jak to się stało, przez co przebrnęłam, jak dostałam wizę?

Jakoś nie mogłam się zabrać do napisania tej pierwszej notki w koońcu.

Tak, więc 27lipca wyjeżdżam na rok do US jako exchange student. Będę chodzić przez rok do amerykańskiego high school, mieszkać u host rodziny i poznawać ich kulturę.

W sumie to chciałabym na tym blogu napisać wszystkie informacje, których sama szukałam jeszcze w listopadzie. Przed takim wyjazdem wiele pytań rodzi się w głowie, na wiele z nich nie znajduje się odpowiedzi, dopóki samemu się przez coś nie przebrnie. W sumie nie było jakoś super łatwo, ani super ciężko. Tak naprawdę najtrudniejsze przede mną, ale i najlepsze!

Pomysł na wyjazd znalazłam w internecie na stronie almaturu.
Pod koniec października 2011r. zadzwoniłam żeby dowiedzieć się szczegółów.
Grudzień był miesiącem latania po lekarzach, nauczycielach, wywoływaniu zdjęć i zbieraniu pomysłów na list do host family -> wypełnianie 20stronicowych aplikacji.
23 marca 2012r. odezwała się do mnie moja host rodzina na facebook'u!
Kilka dni później dostałam oficjalne potwierdzenie z almaturu

WIZA
W połowie czerwca dostałam pozwolenie na pojechanie do ambasady USA w sprawie wizy. I tu chciałabym napisać trochę więcej bo dla mnie rozmowa z konsulem była wielką niewiadomą.
Po wypełnieniu wniosku online (który pomimo wątpliwości nie był wcale trudny), zadzwoniłam do ambasady USA w Warszawie. Zadanko mi kilka podstawowych pytań, bez zbędnych rozmów pani niezbyt miła umówiła mnie na wtorek 3 lipca na 8:30. Przed ambasadą była kolejka, przed wejściem przez pancerne drzwi trzeba było wyłączyć telefon, który potem był zabrany do depozytu. Prześwietlili mnie całą, potem udałam się do pań, które sprawdziły wszystkie moje dokumenty (wiele osób zostało cofniętych z powodu zdjęcia starszego niż 6msc), potem czekałam w kolejnej kolejce na podejście do okienka. Przy okienku pani się mnie pytała o powód wyjazdu (nauka w szkole średniej). Jakie wielkie było moje zdziwienie, gdy zobaczyłam że odciski palców oddaje się poprzez przyłozenie ich do elektrycznego urządzenia zamiast maczanie watramencie i odbijaniu ich na kartce hahahaha. Dostałam numerek i ok. 30min czekałam na podejście do okienka w którym siedział konsul. Konsul przywitał się ze mną po polsku, nie odzywał przez pierwsze kilka minut tylko wertował komputer, zadał pytania: jaki cel podróży, skąd mam pieniądze na wyjazd, kto płacił za wyjazd, czym się zajmuje moja mama, czym się zajmuje mój tata, dokąd jadę w stanach. Po kolejnych minutach milczenia i zastanawiania się powiedział: Dostaje pani wizę, just for this trip. This is a number...bla bla bla. Mogłam dostać wizę na 10lat, ale nie dostałam. No trudno :)

Obecnie czekam na zatwierdzenie mojego lotu przez amerykańską agencję, więc jutro prawdopodobnie kupuję bilety lotnicze. Planowana trasa to Warszawa -> Amsterdam -> Detroit -> Evansville.

Przy okazji wizy miałam możliwość zwidzenia stolicy, w której nigdy nie byłam ;D Dodaję kilka zdjęć :)




Warszawskie łazienki


11 komentarzy:

  1. jejku super ;)
    mam nadzieje ze bedziesz pisać czesto !

    OdpowiedzUsuń
  2. to ja dziękuje za przywitanie się i oczywiście ciebie też dodaje do linków :)

    ja wizytę w konsulacie mam jeszcze niestety przed sobą i naprawdę zazdroszczę każdemu kto już jest po.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na którą klasę jedziesz? 2 czy 3?

    OdpowiedzUsuń
  4. 'pani niezbyt miła'!!! ja rozmawiałam z jakąś kompletną suką;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noo tragedia jest z ta ambasada, ale na szczescie mamy to juz za soba ;D

      Usuń
  5. W końcu nowy blog!!! Na pewno będe czytać już nie mogę się doczekać nowych notek.
    Są może jakieś inne blogi z wyjątkiem tych 5?

    OdpowiedzUsuń
  6. sa, musisz wejsc na ktoregos z tych blogow chyba najlepiej na 'rok szkolny w Californii' ona tam ma wiecej blogow tegorocznych wymiencow :)
    i bardzo mi milo ze mam nowego czytelnika! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mało tych blogów w tym roku w porównaniu z latami poprzednimi!
    Ale może jeszcze jakiś się znajdzie.
    Kiedy lecisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. blog to obowiązek, zobaczymy jak mi sie uda z niego wywiazac :D 26lipca do Warszawy pociag, noc w hotelu; 27 lipca o 12:40 wylot :)

      Usuń
  8. Jak to możliwe ,że mogłaś dostać wizę na 10 lat?
    :)

    OdpowiedzUsuń